Wielu ludzi pewnie powie, że jestem zachwycona tą książką tylko dlatego, iż od dzieciństwa uwielbiam Michaela Jacksona. Cóż, to całkiem uzasadniona opinia, nie da się zaprzeczyć, ale mogłabym stokrotnie przysiąc, że jest w tym coś więcej, ba – tam jest wszystko. Ponieważ z każdym kolejnym słowem, które chłonęłam niczym gąbka, mój szacunek do tego człowieka stawał się coraz większy i większy, aż w końcu sama nie mogłam uwierzyć w to, jak ogromnym respektem można kogoś darzyć. Myślę, że książkę tę powinien zobaczyć każdy, choćby dla jednego, krótkiego wiersza. I spojrzeć na nią trochę inaczej; nie jako dzieło Michaela Jacksona, ale zwykłego człowieka, który był niezwykle wrażliwy na świat, ludzi, dobro czy zło. Pomiędzy pięknymi fotografiami i wartościowymi opowieściami nietrudno jest się zatracić. I chociaż książka przepełniona jest metaforami, porównaniami czy symbolami, znacznie więcej wyczytać można pomiędzy wierszami.

 To wywarło na mnie największe wrażenie; za każdym razem, kiedy do niej wracam, przepełnia mnie milion myśli na sekundę. Nowe refleksje, dochodzę do coraz nowszych wniosków, czuję, jak coś we mnie rośnie. Nie sposób jest opisać, jak wiele wartości Michael zawarł w tej liczącej niespełna sto pięćdziesiąt stron książce. Szczerze, z głębi serca mogę powiedzieć, że nie ma dla mnie lepszego sposobu na naukę, na zrozumienie. To zupełnie inny rodzaj poszerzania swojej wiedzy, kompletnie różni się od tego, który jest nam powszechnie znany. Czuję to, jak bardzo autor odkrył siebie przed światem, jakby nagle ktoś zdarł z niego ciepłą pierzynę, tak on ukazał nam swoje myśli, najskrytsze sekrety i cierpienia. Jeżeli ktoś poszukuje drogi, poprzez którą mógłby nauczyć się kochać, nauczyć się r o z u m i e ć drugą osobę, sięgnięcie po „Roztańczyć marzenia” jest zdecydowanie dobrym sposobem. Ciężko jest mi uwierzyć, że po przeczytaniu czegoś tak intymnego i pięknego, w człowieku nadal tkwiłby zalążek nieuzasadnionej nienawiści. Prawdę mówiąc, wciąż nie potrafię się nadziwić i odnoszę się tu do całokształtu. To takie inne od znanego nam na co dzień Króla Popu. Niektórzy ludzie nie chcą dostrzegać człowieka w człowieku, a ta książka zmusza do wrażliwości i choć krzty empatii. Dlatego też uważam ją za tak wyjątkową, a każde słowo wciąż wprawia mnie w najszczerszy zachwyt.


Zaloguj

Zaloguj się

Nazwa *
Hasło *
Zapamiętaj mnie
listopad 2018
P W Ś C Pt S N
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2

Wkrótce...

Brak wydarzeń

Dzwonki

1. 08:15 - 09:00
2. 09:10 - 09:55
3. 10:05 - 10:50
4. 11:00 - 11:45
5. 12:00 - 12:45
6. 13:00 - 13:45
7. 13:50 - 14:35
8. 14:40 - 15:25

Nasze certyfikaty